" Żyj tak, aby nikt przez ciebie nie płakał."
" Działaj tak, aby każdy cie szanował"
Jak dziś pamiętam te słowa, i wielokrotnie w moim życiu powtarzały sie one w różnych sytuacjach. Osiemnaście lat temu ukończyłam wydział polityka na uniwersytecie w Manchester. Tam zrozumiałam jedną bardzo istotną rzecz na temat polityki.
Polityka To Slużba, Polityk To Sługa Narodu
To było prawdziwe uświadomienie sobie, że ludzie są manipulowani przez wszystkie elity rządzące, gdziekolwiek one sa, w Polsce nie ma żadnej różnicy. Kto najbliżej "koryta" (Przepraszam za wyrażenie) ten myśli, że wszystko mu wolno. Taki Poseł, lub członek rządu, nie pamieta wtedy, że jest tam dzięki tym, którzy mu uwierzyli, a raczej dali mu się zmanipulować.
Doskonale pamiętam, kiedy jako bardzo młoda i ambitna dziewczyna udzielałam się gdzie tylko mogłam. A to w uwczesnym ZSMP, a to związkach zawodowych, gdzie piastowałam czołowe pozycje, ale niezdając sobie z tego sprawy, cały czas, miałam wewnętrzną kontrolę nad moimi poczynaniami. Pamiętam, kiedy miałam zaproszenie na posiedzenie rady miejskiej w Słupsku, w latach siededziesiątych. Poszłam pod wskazany adres, i okazało się,że była to kamienica, po chwili weszłam do piwnicy, gdzie miesciła się niewieka sala, w niej grupka pijanych już aktywistów przy suto zastawionych stołach. Jako bardzo nieśmiała dziewczyna, bardzo wrgo nastawiona do pijących alkohol, odwróciłam się na pięcie i wyszłam. Szłam szybko, budując w sobie złość na tę bulwersującą mnie sytuację. Wtedy, tak jak dziś, poplecznictwo było na topie, ja tego nie popierałam i zawsze zapewniałam sobie pozycję na podstawie moich osiągnięć a nie znajomości. Wierzyłam,że jak będę dobrze wykonywać swoje obowiązki to będę zauważona i uczciwie zasłużę na awans. Ale szlak mnie trafiał, kiedy widziałam bark szacunku, lub pozycje po znajomości.
Polityka jest integralną częścią naszego życia, ale nie jest wyrocznią. A ludzie zajmujący się tą dziedziną mają obowiązek pracować zgodnie ze złożoną przysięgą. Mniej więcej od siódmej klasy szkoły podstawowej, polityka stała się częścią mojego życia, poprzez owczesny turniej Wiedzy O Polsce. Od tamtej pory, miałam darmowy dostęp do wszystkich gazet jakie sie wówczas publikowały w celach przygotowań do kolejnych zawodów. Potem, ZSMP, i nagle, rada miejska, wojewódzka, aż wreszcie pewnego dnia zostałam poproszona do naczelnika stacji, który oznajmił,że ma zemną kłopot, bo wszyscy chcą abym z nimi pracowała. W końcu dostałam dobre stanowisko w oczekiwaniu na to docelowe. W miedzyczasie mój byly instruktor/ zastępca naczelnika, powiedział,że trzyma dla mnie stanowisko naczelnika stacji. Ja mu oznajmiłam,że nie ma sensu bo ja do partii się nie zapisze a inaczej stanowiska nie moge piastować.
Po wyjeździe z Polski, cały czas polityka była silnie we mnie zakorzeniona, z reszt a moj pierwszy pracodawca w UK był również wielbicielem polityki.
Jednakże to na uniwersytecie zrozumiałam, jaki ogromny błąd popełniałam. Poznając politykę z innej strony byłam ogromnie rozczarowana, bo potwierdziły sie moje obawy. Niemniej jednak fakt, że polityka to służba a polityk to sługa jest absolutnie zasadna. Kilka dnie temu, przeprowadziłam pisemna dyskusję z byłym posłem Nowoczesnej na temat kręgosłupa moralnego. Wiecie co mi napisal? Powiedzial,że jego kręgosłup moralny to rodzina, zakaz aborcji i to,żeby homoseksualism był potępiony. Ja odpisałam mu,że to żaden kręgosłup tylko oportunism. Napisałam mu to: "Szanowny Panie, to żaden kręgosłup. Religia nie powinna mieć nic wspólnego z polityką. To po pierwsze. Po drugie, każdy człowiek jest wolny i sam odpowiada za swoje życie. To nie pan i panu podobni maja oceniać innych. Panskim obowiązkiem jako człowieka i Chrześcijanina jest akceptować wybór innego człowieka. Bo to nie pan a on odpowiada za swoje czyny. Pan jako polityk ma obowiązek działać w taki sposób aby każdy człowiek i obywatel miał takie warunki, ktore pozwolą mu na życie według własnego wyboru. Natomiast ma pan obowiązek również stworzyć takie warunki edukacyjne, ktore sprawią,że edukacja jest na takim poziomie aby ludzi scalać i jednoczyć a nie dzielić, manupulować i okłamywać. Pan Bóg tak nas wszystkich stworzył. On nie ocenia, kocha nas wszystkich jednakowo, tak więc naszym obowiązkiem jako ludzi jest bezinteresowna milość do innych, i samego siebie. No chyba, że sami siebie nienawidzimy, co prowadzi do tego,że nienawidzimy innych, i działamy jak działamy. Ja proszę pana z wykształcenia jestem politykiem, ale na dewszystko jestem człowiekiem i nie mnie jest decydować kto może a kto nie może mieć aborcji. To jest wybór człowieka i nie pan o tym decyduje ani ktokolwiek inny tylko osoba, ta kobieta, bo to jej sprawa. Bo to ona ma podjąć tę decyzję nikt inny. Co do homoseksualistów, to powiem tak. To są najbardziej tolerancyjni ludzie jakich znam. Bardzo profesjonalni, nie mający w sobie żadnej nienawiści tylko ogromny szacunek do wszystkich.Pracuję z tymi ludźmi ponad 30 lat , więc jak sam pan widzi, to żaden argument. My jesteśmy tu po to aby umieć współżyć z każdym człowiekiem bez wzgędu na jego płeć, pogądy religijne, polityvzne czy seksualne. Bo Pab Bóg tak chciał, a pan i panu podobni mi głoszenia jacy to wspaniali i święci oraz religijni jesteście, ziejecie nienawiścią , wchodzicie ludziom do łóżek. Co by pan zrobił, gdyby pański syn lub córka powiedział, Tato, jestem gejem?
Nie odpowiedział juz na moje pytanie.
Osobiście jestem zdania,że lekarstwo na polska sytuację jest tylko jedno. Mianowicie całkowite przemiany w systemie politycznym. Stworzenie systemu obywatelkiego na podstawie kilku bardzo istotnych podstaw działania. Jednakże nie widzę możliwości przeprowadzenia tych zmian przed całkowitym wyzbyciem się obecnego nastawienia ludzi w stosunku do siebie. Wydaje mi się, że Polacy dziś są nastawieni na materializm, czyli na posiadanie więcej niż sąsiad, więcej niż brat, czy siostra. Polacy są na kilku ściżkach wojny "domowej". Wojna wewnętrzna, czyli w rodzinach, wojna w pracy, czyli ze współpracownikami, wojna szczurów, czyli opportunizm. Większość widzi tylko kółeczka na banknotach, zapominając o szacunku dla siebie i innych, oparci na zazdrości i nienawiści, podkopywaniu dołków na siebie. Ida do kościoła, modlą się, a potem ida do komunii, a ledwie odejdą od ołtarza to patrzą krtycznym okiem na drugą osobę, bo może ta ubrana jest w zwykłe ciuchy, a nie w Armani, czy Raplph Loren, a może wsiada do samochodu, który ledwie sie kupy trzyma, a ta jeżdźi mercem. Zabraniamy swoim dzieciom bawić się z dziećmi z biedniejszych rodzin itp. A tak naprawdę jesteśmy wszyscy tacy sami. Szacunek się należy każdemu. Pokora jest czymś co dla wielu jest absurdem, ale wystarczy spojrzec wokoło i zobaczyć, że ludzie bez pokory żyją w samotności, a jeśli mają tak zwanych przyjaciół to zapewne ich sobie kupili.
To, co widzimy dziś w Polsce to prof. Niesiłowski opisał cudownie w swej sejmowej wypowiedzi, kilka dni temu. "Jedno za co możemy podziękować Rydzykowi to to, że udowodnił,że fale radiowe przyciągają ciemne masy." Czyli mamy tu kolejny dowód na to,że ludzie są poddani największej manipulacji umysłu w historii Polski. Smutne jest to,że Naród Polski jest tak zaślepiony swoim wygodnictwem, że nawet widząc jak bardzo jego wolność jest ograniczona są zbyt zmanipulowani aby włączyć się w obronę swoich praw i wolności, może już nie dla samych siebie, ale dla ich dzieci i wnuków. Bo nie ma się co czarować, konsekwencje tych działań jakie funduje się Narodowi Polskiemu ze strony elit rządzących, wtym też i opozycji to jedna wielka ściema, a ciemny lud to poprostu olewa.
Rządza pieniądza oślepiła ludzi a szczególnie polityków. W ostatnich dwóch latach grabierz Ojczyzny ma się najlepiej chyba w historii. Drukowanie pieniędzy na potęgę, które doprowadziło do tego,że skłócony z Unią Europejską Rząd Polski w osobie Premiera Morawieckiego, błaga Unię o pieniądze na 500+, po to aby utrzymać mrzonkę, a aby kupieni ślepcy mogli jeszcze trochę cieszyć się tym, ąz Kraj upadnie w bankructwie. Tak, kochani, To staje się coraz bardziej prawdziwe. Przez ponad czterdzieści lat życia w UK, nauczyłam się tego,że partia lewicowa rozdaje w lewo i prawo, a Konserwatyści przychodzą aby wyprowadzic kraj na prostą. Obecnie w Polsce, PIS działa jak nowo bogacki, robi wszystko aby oni i ich poplecznicy i rodzina, nachapała się wszystkiego, w tym czasie kupili "niewidomych" dając im 500+, mącą wszędzie, gdzie się da aby zmylić przeciwnika, a potem odejdą z nadzieją,że nikt im nic nie zrobi. Dziwicie się? Nie ma sie czego dziwić, to jest poprostu bieg historii. Można powiedzieć, "Ale to juz było ..." . Tak, było i będzie dopuki Polski Naród nie odrobi swojej lekcji. Więc mamy wybór? Tak! Oczywiście! Wybór jest zawsze! Twkić w tym bagnie i dać się pogrążyć jeszcze bardziej, ąż wreszcie znajdziemy się w czarnej dupie jak Grecy, albo sie obudzimy i ........ doprowadzimy do totalnej rewolucji. W polsce potrzebna jest grupa ludzi odważnych, którzy wiedzą i rozumieją w pełni tę lekcję, którą ja doświadczyłam wiele lat temu, mianowicie to, że POLITYKA TO SŁUŻBA, POLITYK TO SŁUGA NARODU.
Ku wyjaśnieniu tej moje nauki, śpieszę wyjaśnić co dla mnie znaczy Polityka to służna, polityk to sługa Narodu. Pojęcie słowa polityka,to bardzo szeroki temat, który pochłania każdą dziedzinę życia. Absolutnie każdą. Tak więc od naszego życia rodzinnego po kulturę i sztukę. Natomiast Polityk to przedstawiciel Narodu, który ma obowiązek być bezstronnym, zarabiać najwyżej 1.5 średniej krajowej (To jest moja wyobraźnia zapłaty za prace polityka), bo ich wydatki związane z pracą w sejmie to takie same jak delgacja, więc pokryte są przez rząd. Politycy, a zatem słudzy Narodu tworzą takie przepisy i prawa, ktore chronią każdego obywatela, a karzą każdego, ktory je łamie, bez względu na staus czy wykonywany zawód, czyli be immunitetów.
Rząd powinien tak działać aby tworzyć i uczyć uczciwośći, prawdomównośći i szacunku. Tak, aby obywatel też mógł zmienić swoje nastawienie. Emozje są najgorszą bronią jaką można użyć przeciwko innym. Manipulacja jest czymś co powinno byc kompletnie wykorzenione. Oczywiście,że ludzie wolni mają absolutnie obowiązek stać się wolnym finansowo, bo to jest wkomponowane w nasze umysły i w nasze działanie, ale zwalczanie przeciwników, szydzenie z innych, ocenianie innych już nie. Każdy z nas powinien być wolnym, podejmować własne decyzje, ale jeśli podejmiemy złe, poniesiemy za to odpowiedzialność.
Na zakończenie, podsumuję moją lekcję życia z powyższej wypowiedzi: Szacunek, wdzięczność, bezwarunkowa miłość i szacunek.
Pozdrawiam.
Maria Kompanowski
kompanowski"aol.com