W ostatnich artykułach pisaliśmy wiele na temat choroby nowotworu i sposobu, w jaki sobie radzi auto tych artykułów.
Dziś, w kolejnej lekcji Życia, chcemy poruszyć drobny szczegół. Tak drobny,że naprawdę nie wiele osób, o tym myśli.
W rzeczywistości jest to jeden z najważniejszych szczegółów naszego życia. Mianowicie, jak zabezpieczyć rodzinę na wypadek choroby, lub nagłego wypadku.
Młody człowiek nie myślał i często nadal nie myśli o zabezpieczeniu samego siebie, jak i jego krewnych na wypadek choroby, lub trwałej utraty zdrowia. Ten ewenement istnieje nie tylko w Polsce, ale i na całaym świecie. Można powiedzieć, że to norma. Niemniej jednak, warto jest odstąpić od normy i zapewnić naszym bliskim bezpieczeństwo , szczególnie, aby w razie czego nie obciążać nikogo dodatkowymi kosztami.
Pęd życia, jaki obecnie istnieje, stworzył i nadal stwarza nowe zagrożenia, większość ludzi jest tak zagoniona zarabianiem pieniędzy, że zapomina o zachowaniu ostrożności. Dochodzi do wypadku, lub zachorowania, i..... okazuje się, że rodzina nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia, pogrzebu etc. Nie mówiąc już o spłatach kredytów, i innych zobowiązań.Podam kilka przykładów. Młoda rodzina, z dwojgiem dzieci. Mąż pracuje na budowie, żona pozostaje w domu, wychowując dzieci. Żadno z dzieci nie przekroczyło jeszcze dziesiątego roku życia. Nikt z rodziny nie myślał o ubezpieczeniu. W końcu, byli jeszcze młodzi. Pewnego razu, żona otrzymuje wiadomość, że mąż miał wypadek w pracy. Cięzko ranny, przebywał w szpitalu. Po wyjściu ze szpitala nie było mowy o rychłym poworcie do pracy. Rodzina została bez środków do życia. Rachunki trzeba jednak opłacić. Życie tych ludzi uległo całkowitej zmianie. Nagle żona, staje się jedyną osobą zdolną do pracy. Znajduje pracę, ale to nie starcza na wszystko, ponieważ mimo,że nadal jest tylko jedna osoba pracująca, do rodzinnych wydatków doszedł koszt leczenia męża. Stress , żal, pytania..... "Dlaczego?", dodają większej powagi sprawie. Dziś , zapytana, żona powie : " Zostałam agentem ubezpieczeniowym, ponieważ pragnę aby ludzie nie popełnili tego samego błędu, co my".
Inny przykład: Starsze już małrzeństwo, ze względu na pracę, rozdzieliło sie trochę. Żona pozostała w domu, w miejscowości, gdzie posiadali dom, ponieważ miała pracę.Mąż natomiast nie mógł otrzymać pracy lokalnie, dojeżdżał ponad sto kilometrów, więc w trakcie tygodnia zamieszkiwał u pracodawcy,a na dni wolne wracał do domu. Któregoś dnia, wyjechał w drogę i miał wypadek, wskutek tego wypadku, stracił nogę. Żadnego ubezpieczenia, bez pracy, pozostał na utrzymaniu żony. Obciążenia finansowe są bardzo duże. Ich standard życia uległ ogromnemu obniżeniu.
Co by się stało, jeśli te dwie rodziny miały ubezpieczenie? Po pierwsze, nie mieliby stresu, lęku o jutro, ani też podobnych zmartwień. Dobre ubezpieczenie, zapewniłoby im godziwy sytandard życia.
Coraz więcej ludzi choruje na nowotwór, koszt leczenia jest ogromny, ponieważ osoba pracująca musi zawiesić swoją działalność zawodową na pewien okres, ponieważ zajmujeśię chorym. Szczególnie, jeśli mówimy o ludziach nie posiadających rodziny. Choć czasem i w rodzinie może zabraknąć opieki. Co wtedy??? Kto pokryje koszt jaki jest związany z leczeniem. W zależności od rodzaju nowotworu, moga to być dziesiątki tysięcy złotych. W pędzie naszego życia nie myślimy o bezpieczeństwie, ponieważ nasze myśli okupowane są tylko zarabianiem pieniędzy. A co, jeśli nie udało nam się odłożyć dziesiątek tysięcy w banku? Co jeśli nie mamy nawet dziesięciu tysięcy? Leczenie nowotworu to kwestia czasu, i to nie tylko kilku miesięcy, czasem jest to kilka lat. W Polskich warunkach, brak posiadania ubezpieczenia, oznacza spore obciążenie finansowe. Dlatego warto jest zatrzymać się i pomyśleć o bezpieczeństwie.
Kwestia kilkudziesięciu złotych miesięcznie, dla młodej osoby, lub kilku set złotych dla osób starszych to warta inwestycja. Dobry Agent Ubezpieczeniowy zapewni taki program, który będzie służył dla każdego. Zapewni, że klient będzie miał odpowiedni produkt dobrany specyficznie do potrzeb klienta.
Warto planować , warto być zabezpieczonym na taką ewentualność.
Kilka dni temu rozmawiałam z osobą chorą na nowotwór. Zapytałam czy ma ubezpieczenie. W odpowiedzi usłyszałam : " Niby każdy człowiek żyje z wyrokiem śmierci na karku, ale o tym nie myśli, do momentu, ..... kiedy jest już za późno. To właśnie spotkało mnie. Ale nic już na to nie poradzę."
Pokiwałam głową, ponieważ zanm takich wiele przykładów. Polska nie posiada jeszcze takich możliwości aby wsperać fiansowo ludzi w takich sytuacjach. Nie ma też gwarancji, że kiedykolwiek sytuacja się polepszy. Dlatego trzeba brać sprawy w swoje ręce i działać. Uczyć się na błędach innych, aby nie wpaść w podobne tarapaty.
Życzę wszystkim dużo zdrowia i poczucia bezpieczeństwa.
Dziś, w kolejnej lekcji Życia, chcemy poruszyć drobny szczegół. Tak drobny,że naprawdę nie wiele osób, o tym myśli.
W rzeczywistości jest to jeden z najważniejszych szczegółów naszego życia. Mianowicie, jak zabezpieczyć rodzinę na wypadek choroby, lub nagłego wypadku.
Młody człowiek nie myślał i często nadal nie myśli o zabezpieczeniu samego siebie, jak i jego krewnych na wypadek choroby, lub trwałej utraty zdrowia. Ten ewenement istnieje nie tylko w Polsce, ale i na całaym świecie. Można powiedzieć, że to norma. Niemniej jednak, warto jest odstąpić od normy i zapewnić naszym bliskim bezpieczeństwo , szczególnie, aby w razie czego nie obciążać nikogo dodatkowymi kosztami.
Pęd życia, jaki obecnie istnieje, stworzył i nadal stwarza nowe zagrożenia, większość ludzi jest tak zagoniona zarabianiem pieniędzy, że zapomina o zachowaniu ostrożności. Dochodzi do wypadku, lub zachorowania, i..... okazuje się, że rodzina nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia, pogrzebu etc. Nie mówiąc już o spłatach kredytów, i innych zobowiązań.Podam kilka przykładów. Młoda rodzina, z dwojgiem dzieci. Mąż pracuje na budowie, żona pozostaje w domu, wychowując dzieci. Żadno z dzieci nie przekroczyło jeszcze dziesiątego roku życia. Nikt z rodziny nie myślał o ubezpieczeniu. W końcu, byli jeszcze młodzi. Pewnego razu, żona otrzymuje wiadomość, że mąż miał wypadek w pracy. Cięzko ranny, przebywał w szpitalu. Po wyjściu ze szpitala nie było mowy o rychłym poworcie do pracy. Rodzina została bez środków do życia. Rachunki trzeba jednak opłacić. Życie tych ludzi uległo całkowitej zmianie. Nagle żona, staje się jedyną osobą zdolną do pracy. Znajduje pracę, ale to nie starcza na wszystko, ponieważ mimo,że nadal jest tylko jedna osoba pracująca, do rodzinnych wydatków doszedł koszt leczenia męża. Stress , żal, pytania..... "Dlaczego?", dodają większej powagi sprawie. Dziś , zapytana, żona powie : " Zostałam agentem ubezpieczeniowym, ponieważ pragnę aby ludzie nie popełnili tego samego błędu, co my".
Inny przykład: Starsze już małrzeństwo, ze względu na pracę, rozdzieliło sie trochę. Żona pozostała w domu, w miejscowości, gdzie posiadali dom, ponieważ miała pracę.Mąż natomiast nie mógł otrzymać pracy lokalnie, dojeżdżał ponad sto kilometrów, więc w trakcie tygodnia zamieszkiwał u pracodawcy,a na dni wolne wracał do domu. Któregoś dnia, wyjechał w drogę i miał wypadek, wskutek tego wypadku, stracił nogę. Żadnego ubezpieczenia, bez pracy, pozostał na utrzymaniu żony. Obciążenia finansowe są bardzo duże. Ich standard życia uległ ogromnemu obniżeniu.
Co by się stało, jeśli te dwie rodziny miały ubezpieczenie? Po pierwsze, nie mieliby stresu, lęku o jutro, ani też podobnych zmartwień. Dobre ubezpieczenie, zapewniłoby im godziwy sytandard życia.
Coraz więcej ludzi choruje na nowotwór, koszt leczenia jest ogromny, ponieważ osoba pracująca musi zawiesić swoją działalność zawodową na pewien okres, ponieważ zajmujeśię chorym. Szczególnie, jeśli mówimy o ludziach nie posiadających rodziny. Choć czasem i w rodzinie może zabraknąć opieki. Co wtedy??? Kto pokryje koszt jaki jest związany z leczeniem. W zależności od rodzaju nowotworu, moga to być dziesiątki tysięcy złotych. W pędzie naszego życia nie myślimy o bezpieczeństwie, ponieważ nasze myśli okupowane są tylko zarabianiem pieniędzy. A co, jeśli nie udało nam się odłożyć dziesiątek tysięcy w banku? Co jeśli nie mamy nawet dziesięciu tysięcy? Leczenie nowotworu to kwestia czasu, i to nie tylko kilku miesięcy, czasem jest to kilka lat. W Polskich warunkach, brak posiadania ubezpieczenia, oznacza spore obciążenie finansowe. Dlatego warto jest zatrzymać się i pomyśleć o bezpieczeństwie.
Kwestia kilkudziesięciu złotych miesięcznie, dla młodej osoby, lub kilku set złotych dla osób starszych to warta inwestycja. Dobry Agent Ubezpieczeniowy zapewni taki program, który będzie służył dla każdego. Zapewni, że klient będzie miał odpowiedni produkt dobrany specyficznie do potrzeb klienta.
Warto planować , warto być zabezpieczonym na taką ewentualność.
Kilka dni temu rozmawiałam z osobą chorą na nowotwór. Zapytałam czy ma ubezpieczenie. W odpowiedzi usłyszałam : " Niby każdy człowiek żyje z wyrokiem śmierci na karku, ale o tym nie myśli, do momentu, ..... kiedy jest już za późno. To właśnie spotkało mnie. Ale nic już na to nie poradzę."
Pokiwałam głową, ponieważ zanm takich wiele przykładów. Polska nie posiada jeszcze takich możliwości aby wsperać fiansowo ludzi w takich sytuacjach. Nie ma też gwarancji, że kiedykolwiek sytuacja się polepszy. Dlatego trzeba brać sprawy w swoje ręce i działać. Uczyć się na błędach innych, aby nie wpaść w podobne tarapaty.
Życzę wszystkim dużo zdrowia i poczucia bezpieczeństwa.